
|
Wydawało się dobre… Wczesna wspólnota uczniów Jezusa znalazła się w sytuacji kryzysowej, która dotyczyła miejsca Żydów i Pogan w Ciele Mesjasza. Rozwiązanie tego problemu przyniosło wielki rozwój w Bożym Królestwie. Sposób, w jaki ten problem został rozwiązany pokazuje pewien model – jak podejmować decyzje w służbie, w grupie przywódczej. Proces podejmowania decyzji można ukazać jako złożony z trzech elementów: 1.Grupowa Dyskusja – Dz. Ap. 15:7 „ po długiej wymianie zdań…“ Dyskusja była długa i zacięta. Każdy z liderów mógł wypowiedzieć własne zdanie. Ten proces nie jest przyjemny a na pewno czasochłonny. Ale jeśli chcemy poznać i zrozumieć Bożą wolę – musimy być otwarci na zdanie innych ludzi. Nie możemy bać się trudnych i gorących dyskusji. 2.Decyzja Lidera – Dz. Ap. 15:19 Apostoł Jakub (Yaakov) jako lider tej grupy powiedział: „Dlatego sądzę, że…“ Jego stanowisko odzwierciedla, obecną w żydowskich sądach rolę najwyższego sędzi, służacego jako „posek1“, podejmującego ostateczną decyzję. Pomimo otwartej dyskusji, wszyscy wiedzieli to na końcu, że musi być jeden lider w grupie. 3.Prowadzenie Ducha Świętego – Dz. Ap. 15:28 „Postanowiliśmy: Duch Święty i my…“ (dosłownie: bo wydało się dobre Duchowi Świętemu i nam). Obecny pośród nich Duch Święty partycypował w tej dyskusji, ukazując swoją opinię i wolę. Wcześniej uczniowie podjeli wysiłek poprzez modlitwę i post (Dz. Ap. 13:2) aby podporządkować się prowadzeniu Ducha Świętego. Wszystkie trzy elementy są ważne. Jeśli nie ma lidera z rozpoznawalnym autorytetem grupa zostanie sparaliżowana z powodu analizowania. Nie będzie jasno określonego kierunku. W rezultacie zaczną się podziały, bunt, narzekanie czy zakłopotanie. Nie będzie wzrostu liczebnego, ponieważ autorytet lidera nie będzie w poważaniu, również nie będzie komu „oddelegować“ kogoś z autorytetem. Niektórzy ludzie myślą, że to bardziej „duchowe“ i pełne „miłości“ działać w grupie bez lidera, ale taka idea zaprzecza nauczaniu Pisma Świętego. Jeśli nie ma poddania się Duchowi Świętemu grupa popadnie w humanizm i politykę religijną. Zauważ, że nie było tam głosowania. To nie spotkanie jakiegoś komitetu, ale grupy świętych ludzi, którzy pragną Bożej woli. Naszym zadaniem jest „modlić się i rozmawiać; modlić się i rozmawiać“ aż dojdziemy w naszych sercach do jedności, poddając się Duchowi Świętemu. Nigdy ludzki punkt widzenia nie będzie doskonały. To nie „naszej woli“ pragniemy, ale „Bożej woli“ (Ew. Mat. 26:39). My wszyscy się „mylimy“. Naprawdę jest możliwe słyszeć głos Ducha Świętego, jeśli tylko uniżamy się i trwamy w modlitwie. Obecnie dużo debatuje się na temat struktury przywództwa w czasach Nowego Testamentu – czy było „królewskie“ (hierarchia z jednym autorytetem na czele) czy „braterskie“ (grupa pojedynczych osób bez nadrzędnego zwierzchnictwa). Skoro autorytet pochodzi „z góry“ z nieba i jest udzielany przez Jezusa – oczywistym jest autorytet wertykalny, nadrzędny. Z drugiej strony, skoro każdy wierzący ma prawo otrzymać Ducha Świętego – powinniśmy ze sobą rozmawiać jako bracia i siostry w Panu. Odpowiedź jest więc oczywista – musi łączyć obydwa podejścia. Kiedy mowa o autorytecie, możemy odnaleźć siebie w dwóch pozycjach: albo jako „autorytet“ – albo „ pod“ czyimś autorytetem. Każdy z nas musi wiedzieć, jak odnaleźć siebie w każdej z tych pozycji – w górę i w dół. Tak jak powiedział setnik: „Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnieży“ (Ew. Łukasza 7:8). My wszyscy musimy umieć podporządkować się autorytetowi kogoś innego oraz umieć właściwie traktować tych, którzy są pod naszym autorytetem. W sytuacji, gdy to my znajdujemy się pod autorytetem, powinniśmy, tak jak to tylko możliwe zmierzać w kierunku „królewskiego“ modelu, wierzyć liderowi na słowo, uznając jego autorytet i demonstrując postawę posłuszeństwa. Natomiast w pozycji lidera powinniśy zmierzać w kierunku modelu „braterskiego“, wysłuchując tych, którzy są pod naszym autorytetem, traktując ich jak braci i siostry, szanując ich zdanie. Nasza ludzka natura ma tendencję do robienia czegoś odwrotnie. Domagamy się braterskiego podejścia i traktowania w grupie, gdzie to my jesteśmy pod czyimś autorytetem. W innej sytacji, kiedy to my jesteśmy liderami oczekujemy szacunku i poddania się naszemu autorytetowi. Prawie każdy z nas popełnia takie błędy w obydwie strony. Jeśli stawimy opór takiej cielesnej tendencji być może uda nam się zbliżyć do odpowiedniego balansu. Złotą zasadą Jezusa dotyczącą służby było:
Inne artykuły - 2007 |